27.10.2026

Dlaczego Maryja lubi, kiedy się powtarzamy?

Dlaczego Maryja lubi, kiedy się powtarzamy?

Ile razy można powiedzieć komuś „kocham cię”? Raz wystarczy? Może dwa razy, żeby mieć pewność, że usłyszał? A może sto razy to już przesada? Dziwna rzecz z miłością: nie nudzą nas słowa, które dobrze znamy. Dziecko potrafi dziesięć razy zapytać mamę czy tatę, czy je kocha i ma prawo dziesięć razy usłyszeć, że tak. Każda z tych odpowiedzi jest potrzebna.

O tajemnicy różańca

Podobnie jest z różańcem. Na pierwszy rzut oka wydaje się modlitwą dość nudną. Pięćdziesiąt razy powtarzamy niemal te same słowa. Czy Bóg nie słyszy za pierwszym razem? Albo czy Maryja potrzebuje aż tylu zapewnień? Oczywiście, że nie. Różaniec nie służy przekonywaniu Boga, żeby wreszcie zwrócił na nas uwagę. To raczej sposób, w jaki my uczymy się zwracać uwagę na Niego.

Różaniec jest bowiem modlitwą, w której razem z Maryją przyglądamy się życiu Jezusa. YouCat (czyli katechizm dla młodych) nazywa go streszczeniem Ewangelii (por. 149). Rzeczywiście! W sznurze paciorków mieści się historia, która zmieniła świat: narodzenie Jezusa w Betlejem, Jego cuda, cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie.

Dlaczego mamy patrzeć na Jezusa właśnie z Maryją?

Wyobraźmy sobie, że ktoś pokazuje nam fotografie ze swojego dzieciństwa. Możemy zobaczyć dom, ogród, rodzinne uroczystości. Jeśli jednak obok usiądzie jego mama i zacznie opowiadać, fotografie nabiorą zupełnie innego znaczenia. Ona pamięta rzeczy, których nie widać na zdjęciach. Zna historię ukrytą za każdym obrazem.

Maryja znała Jezusa w sposób niepowtarzalny. Nosiła Go pod sercem, uczyła chodzić, widziała Jego pierwsze kroki. Była obecna także pod krzyżem. Ewangelista Łukasz zapisał, że Maryja zachowywała wydarzenia z życia Jezusa i rozważała je w swoim sercu (por. Łk 2,19). Tego uczy nas różaniec: przypominać sobie wydarzenia z dziejów zbawienia, zatrzymywać się nad nimi i odkrywać ich znaczenie.

Warto przy tym wyjaśnić pewną rzecz. My, a więc katolicy, nie oddajemy Maryi takiej jaka należy się Bogu. Tylko Bogu należy się Adoracja. Maryję czcimy jako Matkę Jezusa i prosimy o Jej wstawiennictwo. Kiedy odmawiamy „Zdrowaś Maryjo”, prosimy Ją, aby modliła się za nami. Tak jak prosimy o modlitwę kogoś bliskiego. Różnica polega na tym, że Maryja jest już zjednoczona z Bogiem w niebie. YouCat przypomina, że modlitwa różańcowa pozwala nam rozważać najważniejsze wydarzenia z życia Jezusa razem z Jego Matką. Nie zatrzymujemy się więc na Maryi, lecz z Jej pomocą zbliżamy się do Chrystusa. (Por. 481)

Sprytny różaniec

Różaniec ma również ciekawą historię. W średniowiecznych klasztorach mnisi odmawiali codziennie psalmy. Nie wszyscy jednak potrafili czytać po łacinie. Zaczęto więc zastępować psalmy prostszymi modlitwami, które można było zapamiętać. Z czasem rozwinęła się znana nam dzisiaj forma różańca. To piękne: jedna z najbardziej rozpowszechnionych modlitw chrześcijaństwa wyrosła między innymi z pragnienia ludzi, którzy nie mieli wielkiego wykształcenia, albo byli bardzo zapracowaniu, ale chcieli być blisko Boga.

A co zrobić, kiedy podczas różańca myśli uciekają do zakupów, pracy albo jutrzejszego śniadania? To nic nadzwyczajnego. Spokojnie trzeba wtedy wrócić do modlitwy. Różaniec nie jest egzaminem z koncentracji. Nie musimy przeżywać każdego „Zdrowaś Maryjo” z intensywnością finału Mistrzostw Świata w siatkówce. Ważniejsze jest to, że staramy się trwać przy Jezusie.

Błogosławiony Edmund Bojanowski doskonale rozumiał wartość prostych gestów religijnych. W wychowaniu dzieci łączył modlitwę z codziennym rytmem życia. Pokazywał, że wiara nie jest czymś zarezerwowanym wyłącznie dla świątyni. Różaniec znakomicie wpisuje się w tę intuicję. Można go odmawiać w domu, podczas spaceru, w drodze. Można zacząć od jednej dziesiątki.

Na wspólną chwilę

Może dziś wieczorem odmówimy razem jedno „Zdrowaś Maryjo”? Powoli, bez pośpiechu. A potem każdy, kto zechce, może powiedzieć, za kogo chciałby się pomodlić. Maryja zna przecież dobrze zarówno wielkie troski dorosłych, jak i małe, ale równie ważne sprawy dzieci.

Ks. Krzysztof Fejkiel

Szanujemy Twoją prywatność

Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Kliknięcie przycisku „Akceptuj wszystko” oznacza zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie. Polityka prywatności.

Niezbędne Wymagane do działania sklepu, koszyka i bezpieczeństwa strony. Zawsze włączone.
Analityczne Pomagają nam ulepszać stronę (Google Analytics).
Marketingowe Google Ads, Facebook Pixel. Pozwalają na dopasowanie reklam.