Kiedy po raz trzeci stanęliśmy przed decyzją wyboru przedszkola dla naszego dziecka, mieliśmy świadomość, że nie jest to jedynie kwestia organizacyjna ani logistyczna. Wiedzieliśmy, że od tego wyboru w dużej mierze zależy to, jakie wartości zostaną zaszczepione w naszej córce na samym początku jej drogi życiowej. Dziś, po niespełna trzech latach spędzonych w Ochronce Zgromadzenia Sióstr Służebniczek BDNP w Dębicy, możemy powiedzieć z pełnym przekonaniem, że był to czas dobrze przeżyty, mądrze poprowadzony i pozostawiający trwały ślad w jej rozwoju.
Od pierwszych dni pobytu w Ochronce towarzyszyło nam poczucie spokoju, które trudno przecenić. Spokoju wynikającego z przekonania, że nasze dziecko znajduje się w miejscu bezpiecznym, uporządkowanym i opartym na jasno określonych zasadach. Nie była to instytucja działająca według chwilowych trendów czy doraźnej mody. Było to środowisko wychowawcze, które miało jasno określoną tożsamość i kierunek działania. Jako rodzice bardzo szybko zrozumieliśmy, że nie oddajemy dziecka jedynie pod opiekę, ale powierzamy je ludziom, którzy traktują wychowanie jako odpowiedzialną i świadomą misję. Religia i wychowanie w duchu wartości chrześcijańskich były obecne w codziennym życiu Ochronki w sposób naturalny i spokojny. Nasza córka uczyła się modlitwy, uczestniczyła w przeżywaniu roku liturgicznego, poznawała podstawowe prawdy wiary poprzez przykład, codzienną praktykę i relacje. Dla nas jako rodziców szczególnie ważne było to, że wiara nie była sprowadzana do samej formy, lecz była obecna w atmosferze placówki, w sposobie komunikacji z dziećmi i wzajemnym szacunku. Zauważaliśmy, jak te doświadczenia budują w naszej córce wrażliwość, empatię i umiejętność odróżniania dobra od zła.
Duże znaczenie miało dla nas również wychowanie patriotyczne realizowane w Ochronce. Uroczystości związane z polskimi świętami narodowymi, nauka hymnu, szacunek do symboli państwowych były prowadzone w sposób godny, spokojny i dostosowany do wieku dzieci. Nie były to działania powierzchowne ani inscenizacje pozbawione treści. Były to momenty, w których dzieci uczyły się, że historia, tradycja i tożsamość narodowa mają realne znaczenie. Z dumą obserwowaliśmy, jak nasza córka uczestniczyła w tych wydarzeniach z powagą i zaangażowaniem, rozumiejąc, na miarę swoich możliwości, sens wspólnoty i przynależności.
Istotnym elementem naszego doświadczenia był również wysoki poziom pracy dydaktycznej. Program realizowany w Ochronce był spójny, konsekwentny i przemyślany. Dzieci rozwijały się intelektualnie, uczyły się samodzielności, współpracy w grupie oraz odpowiedzialności za powierzone zadania. Widzieliśmy wyraźny postęp nie tylko w zakresie wiedzy i umiejętności, ale również w sposobie myślenia, komunikowania emocji i budowania relacji z rówieśnikami. Był to efekt systematycznej, świadomej pracy wychowawczej.
Na szczególne podkreślenie zasługuje kadra pedagogiczna. Siostry oraz nauczyciele tworzyli środowisko oparte na wzajemnym szacunku, życzliwości i konsekwencji. Nasze dziecko było traktowane z uwagą, troską i zrozumieniem, ale jednocześnie uczone zasad, granic i odpowiedzialności. Jako rodzice zawsze mieliśmy poczucie otwartości na rozmowę, gotowości do współpracy i partnerskiego podejścia. Wiedzieliśmy, że gramy do jednej bramki, a nadrzędnym celem jest dobro dziecka.
Po trzech latach możemy uczciwie powiedzieć, że Ochronka w Dębicy była dla naszej córki miejscem wzrostu. Miejscem, które pomogło jej ukształtować charakter, wrażliwość i pierwsze życiowe postawy. Dla nas jako rodziców był to czas zaufania i spokoju, wynikającego z przekonania, że nasze dziecko jest wychowywane w duchu wartości, które sami uznajemy za fundamentalne. W świecie pełnym pośpiechu i niepewności Ochronka pozostaje przestrzenią ładu, stabilności i mądrego wychowania, za co jesteśmy głęboko wdzięczni.
Aleksandra i Łukasz Paluch
