04.02.2022

Jałmużna dla ptaszków

Bł. Edmund miał niezwykły dar dostrzegania pierwiastków religijnych w życiu i zwyczajach prostego ludu wiejskiego. Zabiegał również, by nie poszły one w zapomnienie, ale były pielęgnowane i wywierały wpływ wychowawczy na młode pokolenie. Poniższy tekst jest tego przykładem. Niech bł. Edmund inspiruje i nas do wiązania codzienności z wiarą i patrzenia na zwykłe sprawy z Bożej perspektywy.

„Jak obwiązywanie drzew słomą, która zaścielała izbę podczas Wigilii Bożego Narodzenia pięknym jest wyrazem współczucia dla ziębnących drzewek i przypuszczenia ich także do udziału darów gwiazdkowych, tak w tymże duchu mogłyby dziatki rozciągnąć dobroczynność swoją i na głodne wśród zimy ptaszęta. A to właśnie od czasu Bożego Narodzenia, gdy najsroższa nastaje zima, a oraz gdy narodzenie Dzieciątka Jezus zwiastuje nastanie powszechnej miłości, którą i dziatki małe pełnić winny według przemnożenia swego. Byłoby to próbką, jak w duchu zwyczajów rodzimych można życie domowe upiększać i uzupełniać pierwiastkami wychowawczymi, a wyrażać głębsze znaczenie uroczystości religijnych i każdą porę roku nawodzić właściwym wpływem duchowym. Owóż z pozostałych gałązek od choiny gwiazdkowej zbudowałyby dzieci mały szałasik w ogródku na śniegu i codziennie okruszyny chleba i ziarnka z różnych próbek zboża wyhodowanego na ich zagonkach mogłyby tamże posypywać zgłodniałym ptaszętom, aby i one pod choiną gwiazdkową, zasłonięte od mrozu i drapieżnego ptactwa, mogły spożywać dary miłosierne aż do czasu zejścia śniegu.

Jedną z ważnych stron wychowania dzieci jest przytłumienie ich skłonności do dręczenia zwierząt, a szczególniej ptactwa, które ich przemocy opierać się nie zdoła. Najskuteczniejszym zaś środkiem przeciw tej skłonności będzie rozbudzenie w dzieciach owego zamiłowania ptasząt, które tkwi w sercu naszego ludu. Jeżeli bocian, przyleciawszy do nas na wiosnę, został zaskoczony zimnem, wtedy wstępował do chaty chłopka i tam przemieszkiwał z innym domowym ptactwem, dopóki zimno nie puściło. Dla zabawy chowano w komnacie polne ptactwo, a mianowicie przepiórki, i pieszczono się z nimi, nosząc je na rękach.

Podczas śniadania i podwieczorków przy krajaniu chleba pozostałe okruszyny starannie powinny być w ochronach zamiatane w przeznaczone na to naczynie. Toż i przy jedzeniu podwieczorków i śniadań dzieci powinny siedzieć i jeść nad ławami, aby żadna okruszyna chleba na ziemię nie spadła, a potem powinno jedno dziecko obejść ławy i pozmiatać te okruchy do powyższego naczynia. Stąd nie tylko będzie dostateczna ilość okruchów do posypania ptaszkom i uwidoczni dzieciom dobroczynne przeznaczenie tychże okruszyn, ale i nadto zaszczepi w nich poszanowanie chleba. Nasze pobożne babki i prababki, które mniej czytały od nas, ale korzystały lepiej z tego, co czytały, lubiły zamieniać w uczynki najdrobniejsze przepisy Ewangelii. Tak np. na pamiątkę tego rozkazu Chrystusa: «Zbierzcie zbywające ułomki, aby nie zginęły» zakazywały surowo dzieciom kruszenia chleba przy stole, pilnowały, żeby najmniejsza skibka w domu nie zmarniała, a kiedy która z nich, choć już sędziwa, dostrzegła kawałek chleba na ziemi, schylała się natychmiast, podnosiła go, a pocałowawszy z uszanowaniem, rzucała w ogień, żeby przynajmniej nie poniewierał się dalej dar Boży”.

s. Marcelina Zoń SBDNP

Szanujemy Twoją prywatność

Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Kliknięcie przycisku „Akceptuj wszystko” oznacza zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie. Polityka prywatności.

Niezbędne Wymagane do działania sklepu, koszyka i bezpieczeństwa strony. Zawsze włączone.
Analityczne Pomagają nam ulepszać stronę (Google Analytics).
Marketingowe Google Ads, Facebook Pixel. Pozwalają na dopasowanie reklam.