Pierwsza niedziela po Wielkanocy, ustanowiona przez św. Jana Pawła II jako Niedziela Miłosierdzia Bożego, kieruje uwagę wiernych na to, co w chrześcijaństwie najważniejsze. Na miłość Boga, która nie przekreśla człowieka, lecz daje mu zawsze nowy początek. Wczorajsza Eucharystia w kościele klasztornym była właśnie takim doświadczeniem. Spotkaniem wspólnoty, w którym wyraźnie wybrzmiewały słowa Chrystusa Zmartwychwstałego: „Pokój wam”. To pozdrowienie, które Jezus trzykrotnie kieruje do swoich uczniów, stało się osią całej homilii i kluczem do jej zrozumienia. Mszy Świętej przewodniczył ojciec redemptorysta Ryszard Bożek, wikariusz biskupi diecezji tarnowskiej ds. życia konsekrowanego i przełożony domu zakonnego i domu rekolekcyjnego „Góra Tabor” w Lubaszowej. Wygłoszona przez niego homilia została podzielona na dwie części. W pierwszej, skierowanej do dzieci, w prosty i obrazowy sposób tłumaczył, czym jest Boże Miłosierdzie. Pokazywał je jako miłość, która nie odrzuca, nie zamyka drzwi i zawsze daje kolejną szansę. Słowa „Pokój wam” wybrzmiewały tu jako zapewnienie, że przy Jezusie nie trzeba się bać i że zawsze można do Niego wrócić. Druga część była skierowana do dorosłych i miała bardziej wymagający, ale bardzo konkretny wymiar. Ojciec Ryszard podkreślił jasno, że nie ma takiego grzechu, którego Chrystus nie byłby gotów wybaczyć. To zdanie wybrzmiało mocno i bez niedopowiedzeń. Z dużą troską zapraszał wiernych do sakramentu spowiedzi, szczególnie w tym dniu, kiedy Kościół w sposób szczególny przypomina o Bożym Miłosierdziu. Wskazywał, że to właśnie tam człowiek najpełniej doświadcza słów „Pokój wam”, w spotkaniu z Bogiem, który nie zatrzymuje się na ludzkich słabościach, ale podnosi i prowadzi dalej. Nie było w tych słowach moralizowania. Było natomiast konkretne wezwanie, by nie odkładać pojednania i nie zamykać się na łaskę, która jest dostępna tu i teraz. Liturgii towarzyszyła scholka oraz dzieci z ochronki, które swoją obecnością i śpiewem nadały całej Eucharystii żywy, wspólnotowy charakter. Ich zaangażowanie wprowadzało naturalną radość, dobrze wpisującą się w tworzone dzieło. To spotkanie pokazało jedną rzecz bardzo wyraźnie. Niedziela Miłosierdzia nie jest tylko symbolicznym świętem. To konkretna propozycja dla człowieka, który chce uporządkować swoje życie i zacząć od nowa.
Tata z Ochronki
