30.10.2021

Uroczystość Wszystkich Świętych w doświadczeniach dorosłych i dzieci…

Wszyscy dobrze wiemy, że czas przedszkolny i wychowanie najmłodszego pokolenia jest najważniejszym etapem w rozwoju człowieka. To właśnie w tych latach kształtuje się jego osobowość, charakter oraz sfera duchowa. Błogosławiony Edmund Bojanowski bardzo dobrze o tym wiedział. Dlatego też szczególną troską objął dzieci. Podkreślał, że żaden obszar w rozwoju człowieka nie może być zaniedbany i bardzo ważne jest integralne wychowanie od najmłodszych lat. Jednak treści przekazywane dzieciom muszą być dostosowane do ich wieku i potrzeb. Nikt z rodziców nie zacznie uczyć swojego 3-letniego dziecka tabliczki mnożenia i innych skomplikowanych działań matematycznych. Na taki etap przyjdzie czas w kolejnych latach życia.

Dzisiaj, przy okazji zbliżającej się Uroczystości Wszystkich Świętych, wśród wielu rodziców być może pojawiają się takie myśli, dylematy: czy mówić dzieciom o śmierci? czy wprowadzać w świat nadprzyrodzony?

Drodzy Rodzice! Jako nauczycielka Ochronki z kilkunastoletnim stażem, pozwolę sobie powiedzieć z pełną odpowiedzialnością: dzieciom trzeba mówić prawdę. Oczywiście dostosowaną do ich wieku i potrzeb, ale kilkuletnie przedszkolaki potrafią zrozumieć i uwierzyć, że istnieje życie pozagrobowe. Czy tego chcemy, czy też nie, dzieci stykają się ze śmiercią. Mają doświadczenie odejścia z tego świata kogoś bliskiego, kogo znały, widziały itd. (np. babci, dziadka). Jednak one inaczej niż dorośli, może trochę łatwiej i szybciej godzą się ze śmiercią, ponieważ ich myślenie jest bardzo proste. Opowiadając dzieciom w ochronce o Panu Bogu i czytając im Biblię, wprowadzamy ich w świat nieznany. Ale z czasem okazuje się, że spostrzeżenia naszych przedszkolaków mogłyby zaskoczyć niejednego dorosłego. Przykład: Pan Jezus cierpiał i umarł na krzyżu, ale teraz jest w niebie i jest bardzo szczęśliwy, stamtąd nam pomaga i tam na nas czeka. Nie będzie w dzieciach leku i strachu, gdy zapoznamy ich z prawdą, potwierdzoną chociażby na kartach Pisma Świętego.

W tym miejscu warto też zwrócić uwagę, że nie zawsze i nie każdy człowiek po śmierci od razu trafia prosto do nieba. Czasami jego życie tu na ziemi nie do końca podobało się Panu Bogu, dlatego też, żeby dołączyć do niebieskiej chwały, potrzebuje naszej pomocy. W związku z tym bardzo ważne jest, aby uczyć dzieci i zachęcać ich do modlitwy za zmarłych. Ponieważ jest to nieocenione wsparcie dla wszystkich, którzy jeszcze nie dostąpili radości oglądania Pana Boga twarzą w twarz.

Przy okazji Uroczystości Wszystkich Świętych powinniśmy również pamiętać o tym co nam podpowiada sama nazwa. A więc zachęcajmy dzieci do modlitwy za wstawiennictwem świętych i błogosławionych, którzy orędują za nami u Pana Boga i wypraszają nam wiele łask. Nie rezygnujmy z poznawania naszych najmłodszych z postaciami ich patronów. Mając doświadczenie z ostatnich dni, współorganizowania w naszej ochronce Balu Wszystkich Świętych, pozwolę sobie w tym miejscu na małą dygresję. Taka forma zabawy, piękne stroje i prezentowanie świętych i błogosławionych, dostarczyła przedszkolakom niesamowitą dawkę wiedzy, której mógłby pozazdrościć niejeden dorosły. Nie bójmy się uczyć dzieci trudnych rzeczy, bo to od nas zależy jak ukształtujemy kolejne pokolenie. W chwilach zwątpienia i zawahania zachęcam do spojrzenia w kierunku bł. Ojca Edmunda Bojanowskiego, który podkreślał, żeby nigdy nie rezygnować ani nie zaniedbywać żadnej sfery rozwoju, ponieważ w kształtowaniu i wychowaniu naszych najmłodszych musi być zachowana równowaga i harmonia.

Kinga Kara, nauczycielka z Ochronki w Tuchowie