11.01.2021

W domu i przedszkolu „tak” ma oznaczać tak, „nie” ma oznaczać nie

Każdy człowiek potrzebuje w życiu jasnych i trwałych zasad. To samo dotyczy małych dzieci, z tym, że w ich przypadku warto jeszcze dodać: zasad zrozumiałych. Nie zawsze bowiem to, co zrozumiałe dla dorosłych, jest zrozumiałe dla dzieci. Komunikat kierowany do małego przedszkolaka musi być prosty i czytelny. Nasze „tak” ma oznaczać tak, a „nie” ma oznaczać nie.

Dla dziecka ta informacja ustala również, co mu wolno, a czego już nie. Dziecko czuje się bezpiecznie, gdy ma jasno wytyczone granice i jednoznacznie określone wzorce, które może naśladować. A w codzienności z realizacją tej zasady bywa różnie. Często pośpiech, brak konsekwencji lub nawet zwykłej cierpliwości ze strony dorosłych sprawia, że ustalone zasady przestają obowiązywać. Z jednej strony je ustalamy, a z drugiej sami z nich rezygnujemy. I tak dla przykładu. Nasze słowa wydają jasne polecenie: „Masz się ubierać sam”, a kolejnego dnia sami w pośpiechu ubieramy dziecko. Aby było szybciej.

Następna często powtarzająca się sytuacja wiąże się z doprowadzaniem zadań do końca. Uczymy dziecko – tak samo w domu czy przedszkolu – by doprowadzało zaplanowaną czynność do końca, a kiedy dziecko się bawi i chce np. dokończyć budowanie wieży, to mu przerywamy, oznajmiając: „Kończ zabawę, bo będzie zaraz obiad”. Może warto taką informację przekazać parę minut wcześniej, dając dziecku czas na spokojne dokończenie ważnego dla niego zadania. Kolejna równie istotna sprawa, to odpowiedzialność za własne słowa. Żeby zmobilizować dziecko do posprzątania zabawek często mówimy: „Jak nie posprzątasz zabawek, to dam je biednym dzieciom”. I czy jesteśmy w tym konsekwentni? Czy postępujemy według wypowiedzianych słów?

Czasem łatwiej jest nam powiedzieć dziecku „tak” i zgodzić się na jego prośbę, niż powiedzieć „nie” i tłumaczyć swoją decyzję, która dla dziecka bywa często niezrozumiała, a nawet w jego oczach niesprawiedliwa. A mówienie „nie” nie spowoduje, że dziecko będzie nas mniej kochało czy szanowało. Wręcz odwrotnie, jeśli nasza postawa wyrośnie z miłości, dziecko doskonale to wyczuje i z upływem czasu będzie coraz lepiej rozumiało i akceptowało nasze decyzje. Natomiast częste ustępowanie i zmienianie zdania wprowadza nieład w życie dziecka i przestaje się ono czuć bezpiecznie, bo tak naprawdę już samo nie wie, jak ma być i jak należy postępować. Warto pamiętać, że to my, dorośli, tworzymy klimat miłości i bezpieczeństwa naszym dzieciom, właśnie przez ustalanie zasad i konsekwentne ich przestrzeganie. A w tym bardzo ważna jest jedność obydwojga rodziców i nauczycieli przedszkola.

 s. Edyta Piekarz

Obrazek z Pixabay